Eugenia R. Dabertowa

Obchody rocznic Poznańskiego Czerwca 1956 w Poznaniu

O publiczne upamiętnienie Poznańskiego Czerwca 1956 upomniało się jako pierwsze pismo młodej poznańskiej inteligencji ,,Wyboje”, powstałe na fali październikowej odwilży. Zaproponowano zbudowanie pomnika dla uczczenia walki Wielkopolan w 1939 r., ofiar hitlerowskiej okupacji, a także ,,rozpaczliwego i tragicznego zrywu klasy robotniczej Poznania w dniu 28 czerwca” (,,Wyboje” 1956 nr 5). Do upamiętnienia tych wydarzeń wówczas nie doszło gdyż władza dążyła do zatarcia śladów buntu robotników oraz uruchomiła proces publicznej niepamięci o 1956 r. w Poznaniu. Podczas obchodów rocznicy wydarzeń (1957 r.) Władysław Gomułka zaciągnął w oficjalnym przemówieniu nad Poznańskim Czerwcem ,,kurtynę milczenia”.
Zbiorowość przechowała jednak pamięć o Czerwcu choć w niepełnej, raczej symbolicznej formie. W rodzinach przechowano pamiątki po ofiarach: przestrzelone ubranie, kule wydobyte z ciał, zbroczone krwią drobiazgi, fotografie. Nieliczni, m.in. dr Aleksander Ziemkowski dążyli do tego „aby dać świadectwo prawdzie” - zbierali relacje uczestników, szperali po archiwach parafialnych, dokumentacji szpitalnej i cmentarnej, aby ustalić listę ofiar. W latach 70. coraz śmielej kultywowano pamięć ofiar. Ich groby odwiedzali nieliczni opozycjoniści, zamawiano msze rocznicowe. Bywało na nich od dwudziestu do trzydziestu osób – zapamiętał Stanisław Barańczak (S. Barańczak, Cztery Czerwce, ,,Środowisko” 7/1981). W czerwcu 1980 r. po nabożeństwie w kościele przy ul. Grunwaldzkiej udali się grupką dziesięcioosobową na cmentarz w Junikowie na grób Romka Strzałkowskiego. Również wówczas pamięć została uczczona przez licznie zgromadzonych uczestników mszy św. w kościele o. o. Karmelitów Bosych, na której według wspomnień Lecha Dymarskiego (K. Chwaliszewski (ps.), Rocznice, Obserwator Wielkopolski” 82/1984), było około 200 osób. Uczestnicy mszy następnie próbowali przejść wspólnie na Cytadelę, gdzie spoczywali także bohaterowie Czerwca. Zmobilizowano przeciwko nim siły porządkowe.
Pamięć o Poznańskim Czerwcu 1956 r. można było publicznie obchodzić dopiero po powstaniu NSZZ „Solidarność”. Jedną z pierwszych inicjatyw, jakie podjęli członkowie organizującego się wolnego związku zawodowego w Poznaniu, był projekt postawienia pomnika upamiętniającego wydarzenia sprzed 25 lat. Wspominano o nim podczas sierpniowego strajku w MPK, ale oficjalnie projekt zgłosił dr Roman Schefke z Akademii Rolniczej w Poznaniu na zebraniu Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Izbie Rzemieślniczej 10 IX 1980 r. Wkrótce powołano Społeczny Komitet Budowy Pomnika Poznańskiego Czerwca 1956 z pisarzem Romanem Brandstaetterem na czele. Kształt pomnika został wymuszony przez społeczność poznańską, która odrzuciła wyłoniony z konkursu projekt. Chciano, aby był on czytelnym i monumentalnym symbolem polskich zmagań o wolność. Pomnik zaprojektowany przez Adama Graczyka i Włodzimierza Wojciechowskiego był dziełem poznańskich robotników (głównie z Zakładów Przemysłu Metalowego im. H. Cegielskiego), a wznoszeniu patronowali mieszkańcy miasta. Został w całości sfinansowany ze składek publicznych, a jego odsłonięcie 28 VI 1981 r. stało się narodowym świętem, w którym wzięło udział około 200 tys. osób z całej Polski. Uroczystości rocznicowe dopełniło umieszczenie tablic pamiątkowych w miejscach szczególnie związanych z wydarzeniami poznańskiego Czwartku. Ponadto wydano pierwszą monografię Poznański Czerwiec 1956 pod redakcją Jarosława Maciejewskiego i Zofii Trojanowiczowej.
Pomnik miał być gwarancją, że już ,,nigdy Polak nie będzie strzelał do Polaka”, był wyzwaniem; wołaniem o wolność. Dlatego przy nim gromadzili się zbuntowani przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego 13 XII 1981 r. Pomnik stał się symbolem pamięci i sprzeciwu, a miejsce wokół niego terytorium wolnych Polaków. Tu wyrażali swój protest przez skandowanie haseł „antysocjalistycznych”, śpiewanie patriotycznych pieśni, modlitwy, zapalanie zniczy, składanie kwiatów. Władze zatem ,,internowały” Pomnik, zabroniły dostępu doń, otoczyły pojazdami i patrolami, które legitymowały i zatrzymywały podchodzących. A Poznaniacy uparcie zmierzali tutaj w organizowanych co roku przez opozycję pochodach, mimo częstych represji z tego powodu. O Poznańskim Czerwcu pisały podziemne gazetki, przypominały plakaty, pocztówki, ulotki, powielane wiersze, pamiątkowe znaczki oraz wykłady w kościołach, nielegalne wystawy i uroczystości. Szczególne natężenie informacji o Poznańskim Czerwcu przygotowanej przez solidarnościowe podziemie towarzyszyło 30. rocznicy wydarzeń. W ciągu całego miesiąca 1986 r. odbyły się wykłady w siedemnastu kościołach Poznania; otwarto pięć wystaw informacyjno-artystycznych (w tym jedną krajową); w triduum (nabożeństwa, wykłady, wieczory poetyckie) u oo. Dominikanów udział wzięli wykładowcy i artyści także z kraju. W dniu jubileuszu główne obchody odbyły się w kościele p. w. Matki Boskiej Bolesnej na Łazarzu z udziałem delegacji z całej Polski. Mszę św. poprzedził program okolicznościowy złożony z tekstów literackich i dokumentalnych o Czerwcu ’56, a po nabożeństwie artyści Teatru Ósmego Dnia zaprezentowali program specjalny.

 

Tagi:
A
A+
A++
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Wstecz